Bolesny orczyk dla snowboardzisty

W naszym kraju można znaleźć przepiękne i bardzo ciekawe trasy zjazdowe, są one jednak głównie przygotowane pod narciarzy, dla snowboardzistów prawie nie ma miejsca. Postawa na desce nie pozwala ułożyć orczyka tak jak robią to narciarze, a więc pod pupą. Dlatego snowboardziści wolą jeździć na wyciągach krzesełkowych.

Różne orczyki, różne problemy

wyjątkowo stare orczyki maja na swych końcach okrągłe talerzyki, które narciarze łatwo mogą wkładać pod siedzenie. Snowboardzista musi opierać siłę pociągową orczyka o wewnętrzną część uda, w przypadku okrągłych końcówek jest to praktycznie niemożliwe, a trzymając się tylko i wyłącznie rękoma daleko nie zajedziemy. Łatwiej jest natomiast w przypadku orczyków z siedziskami w kształcie litery ?T?. Umożliwiają one oparcie siły pociągowej o udo i całkiem sprawne wjechanie na szczyt.

Siniaki i obicia

Szczególnie dla początkujących snowboardzistów orczyk może być zniechęcający. Konstrukcja tych wyciągów nie przewidywała, że iła siedziska będzie naciskała na udo, a na pupę, która jest przygotowana na dość silny nacisk. Częste szarpnięcia, obijają udo i powodują dość silny ból. Orczyk dla snowboardzisty to przede wszystkim siniaki, z czasem można się przyzwyczaić i bez problemu utrzymywać równowagę, jednak ból zawsze będzie obecny.

    1. Michael Schumat 05-11-2010

    Dodaj komentarz